wtorek, 30 kwietnia 2013

Krótki rozdział 7~Kara!

Gdy poszliśmy do pokoju odrazu zanełam w ramionach Harrego.Obudziłam się i poszłam pod przysznic.Stwierdziłam że dziś nastąpi dzień kary dla Harrego i Louis a Niall,Liam,Zayn mi w tym pomogą.Poszłam do jego pokoju Nialla i zapukałam.
-Prosze-usłyszałam po czym weszłam.
Niall leżał pod kołdrą i oglądał TV
-Co chcesz Megan?-Spytał radośnie
-Pomocy
-CO SIĘ STAŁO??!?!!-Zapytał wystraszony
-Nic ,spokojnie Niall chodzi o pomoc w karze dla Harrego i Louisa.
-Megan Ben nigdy w życiu mnie tak nie strasz!Ale pomogę ci , więc jaki masz plan?
-Nie będe a mój plan to tak że poprostu zostawę karteczki gdzie mają dojść i jak nas znaleść i na miejscu będe ja siedziała wystraszona pod nie wiem jakimś drzewem oni do mnie podbiegną a nagle ty od tyłu  weżmniesz Louisa a Zayn Harrego i przywiążecie do jakis drzew.Potem Liam ich obleje wodą i zapyta czy wola uratować mnie i ciebie czy siebie.Potem powie że no niestety/dobrze ale nie macie wyboru a ja zaczne krzyczeć.Potem wy im zdejmiecie te worki i ja coś im powiem.
-Naprawdę jesteś zła za to.
-Tak
-Dobrze pomogę ci.
Z Zaynem i Liamem poszło tak samo.Poszłam do siebie do pokoju i przygotowałam karki gdzie mają iść żeby znaleść mnie i Nialla ale nie dzwonić po policję.Porozstawialiśmy je po domu i w drodze.Potem szło gładko.

*Oczami Hazzy*
Obudziłem się o 13.43.Ubrałem się i nna łóżku zobaczyłem kartkę
''Jeśli chcecie jeszcze zobaczyć Megan i Nialla to idźcie za kartkami ale nie wzywajcie policji"
Po przeczytaniu pobiegłem do Liama,nie było go tak samo jak Zayna więc poszłem do Louisa.
-Louis!!!!!!!!
-Co??
-Megan i Nialla porwali!
-Co????
-Choć mamy iść za kartkami ale nie wzywać policji.
-Ok
Za kartkami dotarliśmy na plaże za którą był las a do jednego z drzew była przywiązana Megan.Odrazu do niej podbiegliśmy.
-Nic ci nie jest?-Zapytałem a ona coś wybełkotała ale  nie rozumiałem gdy naglejacyś ludzie załozyli mi i Louisowi kaptury na głowy i przywiązał ręce.
-Póść nas !-Wrzasnął Louis
-Nigdy-Powiedział ktos
-Póść-powiedziałem
-Dobrze ale odpowiedżcie mi na jedno pytanie.
-Jasne-Ja
K; Wolicie uratować siebie czy blondaska i ta dziweczyne?
razem;Ja i Nialla
K; To dobrze ale szkoda że nie macie wyboru.-Powiedział i usłyszałem krzyk Megan a potem Nialla.
L; Cze...-Nie dokończył bo ktoś nas polał wodą.A potem zdją kaptury i odwiązał.Był to Liam i Zayne a przed nimi Megan a za nimi Niall.
M; I co chłopcy nadal jestem tylko zwykłą dziewczyną i nic wam nie zrobię?
L; Przyznam ci szacunek Megan.
M; Dziękuje a ty Harry?
J: ja mama do ciebie szacunek od początku
M; Ok wracamy do domu.
Po 2g. Byliśmy w domu



Ludzie komentujcie bo jest ponad 600 wejść i mało kom. i potem nie mam weny i nie moge nic pisać więc albo komy albo pózniejsze (aż czasem do 20 dni) rozdziały.Wybierajcie!!!!!!!!

sobota, 27 kwietnia 2013

Imaginy!

Postanowiłam że będe robić imaginy(takie krótkie opowiadania) z dedykacją dla [twój nick]   Więc do wyboru jest z :
-Harrym,
-Niallem,
-Louisem,
-Liamem,
-Zaynem.


Czekam na zamówienia!:-) Składać je na e-mail  megan.ben@o2.pl  .Wszelkie pytania itp. też na ten e-mail.Ma to być mniej więcej tak:

Nagłówek:[tu napis Imaginy]
Temat:[tu piszesz:Chcę imagina z np.Niallem dla .....] 

czwartek, 25 kwietnia 2013

Rozdział 6~Randka

*Oczami Hazzy*
-Oczym tak rozmawialiście?-spytała
-A o niczym-Powiedziałem
-Ok to dobrze ,aha Louis?
-Tak?
-Miej się na baczności kara się zbliża
-Megan jesteś tylko dziewczyną nic mi nie zrobisz
Widziałem po minie Megan że Louis zaraz tego pożałuje więc podbiegłem do niej i chwiciłem ją za ramiona
-Megan proszę cie Megan uspokuj się.
-Ale Harry !On mnie obraża!
-Wiem ale nie przejmuj się nim.
-Ale jak mam to do cholery zrobić?-Mówiła już na tyle poważnie że rozlużniłem uścisk, i to był błąd :-(       Podeszła do Louisa i walneła go tak z liścia że upadł na ziemię.
-Gdyby nie Harry miałbyś złamaną ręke!-wrzasneła i poszła na  górę.
-Harry przyniesiesz mi lud?-zapytał Louis
-Stary to ci się należało.-Powiedział Niall
-I żebyś nie próbował tego powturzyć-krzykneła z góry Megan
*Oczami Megan*
Krzyknełam do Louisa i trzasnełam drzwiami pokoju.Po chwili przyszedł Harry.
-Kochanie nie wydaje ci się to dziwne?-zapytałam
-Co?
-Jesteśmy razem,całujemy się,uprawiamy sex a nawet nie byliśmy na randce.-powiedziałam
-Tak masz rację.Więc jutro zabiorę cię na randkę.
-Serio?A do kąd?
-Do "The Ledbury"
-Ale Harry tam jest za drogo.
-Wszystko co dla ciebie jest warte każdej ceny.
-Harry..to cudowne że tak o mnie mówisz.
-To wszystko przez to że cię kocham.-Powiedział i mnie pocałował
-Też cię kocham...ale wiesz że kara cię nie minie?
-Wiem-Stwierdził ale pewnie w głębi ducha czuł smutek że coś mu zrobię.
-Choćmy na telewizor.-powiedziałam i pociągnełam go za sobą gdy zeszliśmy na dół tam leciała jakiś horror trwający... 4 godziny
-Czemu wszyscy tacy smutni-zapytał Harry
-Bo to straszne.-stierdził Niall
-Aha
Usiedliśmy tak że siedziałam Pomiędzy Harrym  a Liamem
-Ten film nie jest taki straszny-stwierdziłam a wszyscy sie na mnie popatrzyli jak na głupią
-To znaczy ja się go strasznie boje nie wiem jak możecie to oglądać-powiedizałam i zwiałam na górę.Gdzie po chwili przyszedł do mnie Liam.
-Czy oni muszą za mną przyłazić gdzie kolwiemk pójdę?-pomyslałam a Liam usiadł obok mnie
-Czemu to robisz?
-Co?
-Powiesz coś czym się wyrużniasz a potem muwisz coś przeciwnego i uciekasz.
-Bo ludzie nie chca mnie takiej znać więc połowę zycia kłamie a dziś się prawie wygadałam.
-Ależ to nie prawda-Powiedział Harry który stał razem z chłopakami za drzwiami.
-Jasne, przecież jakbyś mnie taką znał to byś mnie nie pokochał.
-Megan...
-Tak?-Zapytałam smutna
-Ja cię kocham i będe kochał niezależnie jaka bedziesz.
-Chłopacy potrzebuję chwili spokoju.-Stwierdziłam
-Ok-powiedzieli razem
Może Liam miał rację że nie powinnam tak robić i być sobą.Siedziałam teraz na łóżku rozglądając się po pokoju, postanowiłam że wejdę na Facebooka widziały tam posty typu:
''Harry Styles ma nową dziewczynę wiemy narazie że ma na imię Megan i pochodzi z Polski a także że Harry ją naprawdę kocha.Czyżby pan Styles się ustatkował?" Takie żeczy mi nie przeszkadzały ale po komentarzach chciałam płakać:
-"Co za suka Harry jest mój!"
-"Odwal się od Harrego"
-"Naiwniaczka myśli że Harry ją kocha xD on z nią jest tylko dla seksu"
-"Jesteś pojebaną debilką Harry cie nie kocha on mnie kocha!"
-"Harry jest mój rozumiesz?mój! Jak nie odejdziesz on niego to cie zabiję"
Ale były też wspierające mnie komentarze:
-"Ja się ciesze że Harry jest z nią szczęśliwy.POWODZENIA MEGAN!"
-"Życzę szczęścia"
-"Megan nie zwracaj na nich uwagi to są poprostu zazdrośni psychofani!"
Odłożyłam komputer i zabolał mnie brzuch więc poszłam do kuchni coś sobie zrobić.Wziełam mleko i płatki "Lion" nalałam do miski i poszłam do góry.Ciągle rozmyśłałam o tych hejterskich pogróżkach ale i o tych dobrych komentarzach.Spojrzałam na zegarek, była już 15.34.Pomyślałam że zejdę na dół do chłopaków. Gdy zeszłam Harry powiedział że jego mama przyjdą za godzinę w odwiedziny a także zeby mnie poznać.
-To super ale...
-Ale?-Zapytał Niall
-Ja jestem zwykłą dziewczyną a Harry gwiazdą.
-Napewno cię pokocha i nie zapominaj że w głębi siebie jestem taki sam co 4 lata temu.-Harry
-Nie potwierdzę nie zaprzeczę.
-Moja Megan -powiedział śmiejąc się
-A gdzie oni mieszkają?
-W Holmes Chapel.
-Co? Tak daleko?
-Żeby cie poznać i mnie zobaczyć zrobią wszystko.
-To słodkie.-Powiedziałam wtulając się w Harrego
Po godzinie przyjechała mama Harrego.Rozległo się pukanie do drzwi.Otworzył Liam.
-Dzieńdobry Liam.-Powiedziała mama Harrego którą otoczyli wszyscy oprócz Harrego i mnie.Wstałam razem z Harrym a on objął mnie w biodrze.
-Cześć chłopcy-powiedziała mama Hazzy
-Cześć mamo,to jest wlaśnie moja Megan- powiedziała Harry
-Och Kochana! Jesteś piękna i z tego co Harry mi pisał to także mądra,słodka i utalentowana.
-Dziękuje jestem Megan Ben.Chce pani coś do picia?
-Mów mi mamo.
-Dobrze a więc mamo chcesz coś do picia?
-Ty sobie usiądż a ja coś zrobię.
-Usiąść to może Harry i reszta a ja mamie pomogę.
-Kochana jesteś,a więc choć ze mną do kuchni.
-Chyba cię lubi-szepnał mi Harry na ucho
Poszłam z mamą do kuchni i zaczełysmy robić jabłecznik.Gdy się piekł trochę porozmawiałyśmy.
-Chłopcy-Powiedziała mama Harrego
-Tak?
-Ciasto idzie,zrobione przezemnie i mamę.-Powiedziałam
-Ja chce!
-Nie ja
-Nie ty bo ja
Przekrzykiwali się chłopcy.Po zjedzeniu mama Harrego musiała już isć.
-Dowidzenia-powiedziałam i zamknełam drzwi
-To witaj w rodzinie-krzyknoł Louis
-Co?-spytalam
-Moja mama cie polubiła a to żadkość-Stwierdził Harry
-No to hej rodzinko!-Powiedziałam
-Dobra chłopaki ja ide spać a ty Megan-Harry
-Jasne.


                                          Bardzo was przepraszam za to że dodałam go
                                          w czwartek a nie jak obiecałam w wtorek
                                          poprostu nie miałam dojśćia do kompa.
                                                         PRZEPRASZAM

                                           KOMENTUJCIE POSTY Wszystkie!
                                           Także "Bochaterowie" roz.1 roz.2 itd.                                                         


Strona na Facebooku-Megan Ben

Tu macie link do Facebooka Megan Ben gdzie bede odpowiadała na wasze pytania,mówiła że np. dodałam posta itp.     Gorące uściski odemnie dla was <3 :-*

                                                                  /megan <3

sobota, 20 kwietnia 2013

Rozdział 5~Pierwszy raz.

 Ten rozdział dedykuję Nicole Tomlison , Nicole Kwaśniewska i Justyna S. 
Dziękuje za pierwsze komentarze podniosłyście mnie na duchu :-D <3

+18+18


Następnego ranka obudziłam się wtulona w Harrego,mojego anioła bez aureoli i skrzydeł.Wyszłam po cichu z łóżka do łazienki.Wzięłam prysznic i poszłam do pokoju cicho wsiąść jakieś żeczy do ubrania.Ubrałam http://zapytaj.onet.pl/Category/032,009/2,21880423,Fajny_zestaw_ubran__.html .Po czym sprawdziłam czy wszyscy śpią, nie myliłam się Liam spał z Daniel,Louis z Eleanor,Zayn z Perrie a Niall sam, byłam zdziwiona skąd one się tu  wzięły i kiedy ale nie budziłam ich.Zeszłam na dół do kuchni postanowiłam że za miłe przyjęcie mnie do domu zrobię wszystkim śniadanie, ale nie byle jakie takie fajne.Podeszłam do stołu i nakryłam go białym obrusem,tależami,sztućcami,płatkami róż(przez które zniszczyłam 3 róże z ogrodu chłopaków)oraz szklankami.Postanowiłam zrobić naleśniki, na dokładkę rogaliki z dżemem i czekoladą(jedne z tym a drugie z tym)do picia kakao.Gdy skoczyłam byłam szczęśliwa myślę że oni też będą.Poszłam się przebrać w to --> http://www.kotek.pl/bloxlite/0,110557,8294075.html?blogName=mooda&year=2011&month=03&title=kolejny_zestaw_ubran_od_czekoo__&counter=0 , a włosy spięłam w koka.O równo 8.00 poszłam wszystkich budzić .Najpierw zapukałam do Nialla
-"puk puk puk"
-Kto tam?
-Megan.
-Wejdź
-Hej chciałam powiedzieć żebyś za 10 minut przyszedł na śniadanie.
-oczywiście-powiedział uradowany
Potem poszłam do Louisa i Eleanor
-"puk puk puk"
-kto tam-zapytała Eleanor
-Megan
-Pani w jakiej sprawie?-spytał Louis
-Za 9 minut choć cie na śniadanie.
-ok
Potem był Zayn i Perrie
-"puk puk puk"tu Megan za 8 minut choć cię na śniadanie.
-ok-powiedziała Perrie i słyszałam że budzi Zayna
Potem był Liam i Daniel
-''puk puk puk" tu Megan za 7minut choć cię na śniadanie.
I ostatni był mój misiaczek <3Weszłam do pokoju,on jeszcze spał więc zaczęłam go budzić.
-Harry wstawaj.
-Nieee...
-Za 6 minut widzę cię na dole na śniadaniu albo będzie z tobą źle-powiedziałam śmiejąc się.
-Ok-i momentalnie wstał
Gdy wróciłam na dół nalałam wszystkim kakao(choć nikogo jeszcze nie było)i nałożyłam po naleśniku poniewarz rogaliki dostaną jak zjedzą.
-Łał jak tu pięknie-powiedział Liam gdy cała ósemka zeszła na dół.
-Za co to Megan.-spytał Harry gdy objął mnie od tyłu i pocałował
-Za wszystko.Dobra siadać mam potem coś słodkiego dla każdego.
Wszyscy usiedli momentalnie siedzieliśmy tak:Louis,Eleanor,Liam,Daniel po drugiej stronie Zayn,Perrie,Naill Harry a ja na środku.Zjedliśmy dopiero po 20 minutach bo co chwilę ktoś mnie za to wszystko chwalił.
-A co na deser?-Zapytała Perrie
-Poczekajcie.-stwierdziłam i odeszłam na chwilę i po około 2 minutach wróciłam z tależem pełnym rogalików.
-Smacznego-powiedziałam.
Potem wszyscy gdzieś poszli zostałam sam na sam z Harrym.Ze 4 godziny oglądałam telewizję 2 godziny spałam i 1 godz byłam na kompie.Poszłam do Harrego.
-Kochanie?-zapytałam
-tak?
-Zróbmy to.
Większej zachęty nie potrzebował,zerwał  się z łóżka i mnie na nie położył zdjął moją bluzkę, spodnie, buty, stanik i majtki po chwili sam się rozebrał.Tak mnie korciło żeby zrobić mu loda(nie wiem dlaczego)ale nie mogłam bo Harry trzymał mi ręce.
-Jesteś pewna i gotowa?
-Tak Harry
Przycisnął moje ręce bardziej żebym się nie wyrwała Harry dał mi znak że zaraz wejdzie we mnie.Nagle poczułam okropny bul zaczęłam płakać ale nie chciałam żeby przestał.
-Gdybym mógł wziąłbym ten bul na siebie Megan.
Zaczął się we mnie poruszać nadal bolało mnie ale przeradzało się to w rozkosz.Co chwilę pojękiwałam tak jak Harry.Po 30 minutach Harry zaproponował pozycję 69 on lizał moją ***** a ja ssałam jego ****
-Harry zaraz dojdę-Powiedziałam
Czułam ze on też zaraz dojdzie i bum!.Sperma rozlała mi się  ustach było to nawet przyjemne,natomiast Harry zlizywał moje soki bardzo sumiennie żeby nie przegiąć.Potem poszliśmy spać.Rano poszłam się umyć i ubrać a potem zeszłam na dół po 2 godz. grania z Liamem na X-boxie poszłam na zakupy.
*Oczami Harrego*

Obudziłem się o 12.06 Megan mówiła że pójdzie dziś koło 12.00 do sklepu więc się nie martwiłem.Ubrany zeszłem na dół.Louis odrazu mnie dopadł.

-I jak tam już jest po?Jak było?Sama przyszła?Jęczała?Szybko doszła?-wypytywał
-Louis spokojnie wszystko ci powiem ale pytanie-odpowiedź,pyt.-odp. ok?
-Jasne.A więc tak Jak było?
-Ona jest cudowna,idealna normalnie niebo.
-Och aż mam ochotę się z nią przespać.
-Louis!!-Byłem na niego wściekły.
-Ok ok ok Ja mam Eleanor... A sama przyszła?
-Tak
-Szybko doszła,głośno jęczała?
-doszła po około 1 godz. a jej jęki mnie cholernie podniecały
Nagle weszła Megan.
-Cześć-powiedziała i podeszła do mnie i mnie pocałowała

-Hej kochanie


                                                               KOMENTUJCIE
                                                       3komentarze=nowy rozdział                                                              

Rozdział 4~Jest tyle dziewczyn a jestem nią ja?

*Oczami Megan*
-Harry choć już spać.-powiedziałam
-Ok mamoo...-Zaśmiał się
Walnęłam go poduszką.
-Tato??
-No dobra Megan przestajemy.-Spoważniał
-Mogę się przytulić??
-Jasne.
-Harry?
-Hmm...?
-Dlaczego ja?
-Co dlaczego ty?
-Jest tyle dziewczyn na świecie,ładniejszych mądrzejszych,lepszych i seksowniejszych a ty wybrałeś mnie, czemu?
-Bo kochasz mnie za to jaki jestem a nie kim jestem,nie zważasz na moje wady,jesteś miła,piękna,serdeczna i nie ma takiej drugiej.
-Harry?
-Tak?
-Jesteś niesamowity,kocham cię wiesz?
-Jasne że wiem.Przytul się do mnie.
Nagle do pokoju wpadł Louis
-Uwaga sweet fota!-krzyknął a ja Harry mnie objął.
-Pstryk!!-krzyknął
-Louis?-spytałam
-Słucham.
-Wiesz że zabiłabym cię jeśli bym się dowiedziała że podsłuchiwałeś ?-powiedziałam
-To może ja już pójdę...
-cha cha cha -wybuchnełam śmiechem a ze mną Harry.


To tak na zachęte do komentowania jak pod tym będzie 5 komentarzy albo chociaż 3 to za 2 godz. dodam nowy rozdział.

Rozdział 3~Dwa pytania

*Oczami Megan*
+18+18+18+18+18
Gdy wróciłam odłożyłam torby z zakupami a Zayn wrzasnął.
-Mam spodnie!
-Jezu nie strasz mnie.A gdzie Harry?
-Gówno mnie to obchodzi
-Pokłóciliście się?
-Tak
-To pewnie przeze mnie?
-A żebyś kurwa wiedziała!
-Sorki pójdę do siebie.
-Czekaj
-Co?
-To-Zayn walnął mnie w twarz.
Pobiegłam z płaczem do pokoju i zakluczyłam je żeby nikt nie mógł tu wejść nawet mój kochany Harry.
Po 1,5 godzinie płaczu ktoś zapukał do drzwi
-Megan otwórz chcę pogadać-powiedział radośnie Harry
-Nie otworzę-powiedziałam płacząc
-Czemu płaczesz?
-Nie ważne.
-Kochanie albo mnie  wpuścisz albo wyważę drzwi żebyś tylko była bezpieczna od tego czegoś przez co płaczesz.
-Proszę-wstałam i otworzyłam drzwi
-Kto ci to zrobił???-zapytał ze złością w głosie Harry wskazując na mój niebiesko-fioletowy policzek
-Zayn
-Kurwa Mać wpierdolę mu
-Nie Harry narazie pomóż mi   a czemu ?
-Bo złamałam chyba nogę wchodząc do pokoju.
-Jakim cudem?
- Jestem niezdarą przytrzasnełam ją sobie drzwiami.
-Och moja niezdaro!Kocham cię.
-Ja cię tez ale pomożesz mi?
-Jasne obejrzę dokładnie kostkę.
-I co?
-Jest cała ale walnęłaś tak ze trochę mocniej i kości połamane
-To dobrze
-Harry?
-Tak kociaku?
-Będziesz spał dziś ze mną?
-Jak ty tego  chcesz to ja też.
-Ale mam lepszy pomysł...
-Jaki?
-Seks ale jestem dziewicą i nie  chce dziś tego stracić.
-Ok
Harry rozebrał mnie a ja jego.Najpierw była pozycja 69 a potem zrobiłam mu loda.Zeszliśmy na dół a reszta chichotała.
-O co wam chodzi?
-Wiecie że drzwi nie są dźwiękoszczelne?-zapytał chichotając się Naill
-Ty nie lepszy!-powiedział Harry
-Megan mogę ci zadać 2 pytania?
-Ok...
-Jesteś dziewicą?
-Next question please.
-Ok a to był sex sex czy zrobiłaś mu loda on cię całował i koniec?
Zachłysnęłam się Coca-colą którą piłam
-Kto chce kolację?
-Cha cha cha a odpowiesz.
-Nie
-I tak mi powiesz ty albo Harry
-Ta jasne a ja wieże w garbate aniołki-powiedziałam i podeszłam do Harrego
-Spróbuj mu powiedzieć a pożałujesz!!-powiedziałam

3 dni później
Zeszłam na dół około 18.37
-Jak to zrobisz z Harrym to potem nie załuj!-Powiedział Zayn
-O co ci chodzi?
-Wiesz o co - Niall & Louis
-Harry!!-wrzasnełam wściekła i poszłam do naszego pokoju
-uuu...
Harry wyszedł z pokoju
-hmm...?
-Powiedziałeś im????!!!
-Tylko Louisowi.
-To dziwne że Niall i Zayn też wiedzą-warknelam i przyparłam go do ściany
-Megan... sorki.
-Sorki KURWA??!!!?!?!?!
-Przepraszam
-Ja pierdole Harry jakbyś się do cholery czuł gdybym powiedziała moim przyjaciółką  coś o tobie prywatnego??
-Megan...-Powiedział z strachem w głosie
-Do cholery Harry!!-Wrzasnęłam tak że Louis,Zayn i Niall tu przybiegli
-Co się tu dzieje-spytał Niall
-Nic tylko Megan jest na mnie zła.-Harry
-Megan rozumiem że...-Louis nie dokończył bo mu przerwałam
-Z tobą się też policzę!
-A czemu jesteś zła?
-Za to ze Harry powiedział Louisowi a on wam KURWA!!-Zayn widział jaka jestem zła i się cofnął
-Louis nie wiem jak ty ale ja się jej boje-Zayn
-Megan...-Harry powiedział spokojnie chwytając mnie za ręce
-Co?
-Przepraszam-powiedział i mnie pocałował a ja usiadłam na łóżku a on kucnął przedemną
-Wybaczysz mi?
-Wybaczam ale ty i Louis będziecie mieli srogą kare!
-A Naill i Zayn ?-Louis zapytał
-Jak się dowiem że komuś powiedzieli to tez ich coś złego spotka.
-Dobrze kochanie ale nie wściekaj się.
-Dobrze ale niech oni wyjdą!
-Słyszeliście?!?!
Gdy oni wyszli Harry zapytał
-Kara będzie sroga?
-Tak i to bardzo to są moje prywatne sprawy Harry!
-ok :-(
-Ale wiedz że to twoja jedyna kara w życiu odemnie.



                                                                 KOMENTUJCIE
                                                             

piątek, 19 kwietnia 2013

Rozdział 2~Tomlison opanuj hormony

*Oczami Megan*
Uwaga  jest tu mały kontekst +18

Harry patrzył na  mnie z miłością. Zeszła na dół i zapytałam się Liama:

-Liam gdzie jest łazienka i  pokój gościnny?
-Pokoje są podpisane a łazienkę masz w środku.
-Ok dzięki.
Poszłam na górę okazało się że pokuj mam obok Harrego.Poszłam się przebrać do łazienki i wyszłam z pokoju na dół żeby coś zejść,gdy chłopacy mnie ujrzeli Louis powiedział:
-Wow... w ciuchach Harrego wyglądasz mega seksownie aż  by się cię chciało iść z tobą do łóżka.
-Nie żartuj!-Powiedziałam i żuciłam go poduszką.
-Megan on nie żartuje jak on żartuje to zawsze walnie kogoś lekko w plecy.A tak a propos  wiem już czemu tamten koleś chciał cię zgawłcić.-Niall
-Wiesz?
-Bo kipisz seksem.
-To zwykła bluzka Harrego!! Ludzie ogarnijcie sie.
-Radzę ci uważać w nocy.-Liam
-Bo?
-Louis jest nieprzewidywalny.
-WTF??
-Serio.
-Ok przestańcie się nabijać że wygądam jakbym była po seksie z jakimś napalonym chłopakiem i powiedźcie mi gdzie macie jakieś  owoce.
-Orient jabłko leci.-Krzyknął Zayn z kuchni.
-Dzięki.
Jak wchodziłam po schodach słyszałam szepty Louisa i Nialla
-Ona jest mega seksi!!
-Zajebiście seksowna.
-Mam ochotę ją teraz dogonić wziąść do siebie i robić wiecie co.
Dalej już ich nie słyszałam ale zapukałam do Harrego.
-Wow nawet w moich ciuchach jesteś sexi!
-Jak będziesz tak dalej mówił to stoważyszenie ludzi mówiących o mnie tak jest na dole.
-Hmm..?
-Louis mówił ze ma ochotę iść ze mna do łóżka a Niall twierdzi ze kipię seksem.
-Aha xD
-Dasz mi jakąś książke?
-Jasne.-Cofnoł się kawałek i wziął jakąś ksiązke i mi ją dał.
Poszłam do swojego pokoju i po 2 godzinach czytania pobiegłam do łazienki zwymiotować.I tak mineła mi noc.

Rano
-Harry!-Krzyknełam
-Co się stało ooo....
-Wiem że nie powinnam cię o to prosić ale zawieziesz mnie do lekarza?
-Jasne ubieraj się.
Po 10 min. juz wyjeżdżaliśmy.Lekarz mówił ze nie mogę wychodzić z domu dopuki nie bede zdrowa.
-Megan?
-hmm...???
-Po twoje żeczy do twojej siostry Klaudi podjechał Liam ale mam coś ważnego do powiedzenia.
-Tak?
-Ja cię kocham!
-Tylko na to czekałam.
Chłopacy po powrcie do domu zabronili mi wychodzenia.

Nastepnego ranka
Gdy szłam po schodach spotkałam Louisa.
-Dzień dobry panno Styles.
-Hej ale wiesz ze my się nie żenimy nie?
-Wiem będziecie....Marry!
-Tomlison opanuj hormony!!--wrzasnoł Harry z góry a gdy zszedł objął mnie i szepnoł mi do ucha:
-Kocham cie.
-Ja cie tez kocie.
-I wy sie nie zenicie-zapytał śmiejąc się Liam
-Ja pierdole chłopacy-krzyknoł Zayn z góry
-Co?
-Gdzie są moje spodnie?
-Zapytaj Perrie!!
Wybuchneliśmy śmiechem
-A na serio?
-Z kąd mamy wiedzieć?
-Debile oddajcie je!
-Dobra ale choc na dół!
-Jest tam Megan?
-Tak jestem-krzyknełam
-To nie zejdę.
-Nie martw sie ja ide na zakupy!
Podeszłam do drzwi i wrzasnełam do Harrego
-Pa Kochanie do póżniej.
-Pa
Gdy zatrzasnełam drzwi słyszałam ich śmiechy.

Rozdział 1~Przypadkowe spotkanie

*Oczami Megan*
Pewnego dnia poszłam na zakupy.

-Uch...tu nie ma nic ciekawego.-Stwierdziłam i wyszłam ze sklepu.
Rozejrzałam się i zobaczyłam sklep H&M więc weszłam pewnym krokiem.Szukałam czegoś ciekawego chyba 15 minut więc poszłam do działu sukienek gdzie jeszcze dziś nie byłam.Nagle ktoś mnie szturchną i się wywróciłam.
-Och przepraszam nie chciałem na prawdę.-Powiedział chłopak.
-Nic się się stało.
-To dobrze,wiesz co ja już pójdę nie będę Ci przeszkadzać.-Powiedziałam chciałam już iść ale chłopak chwycił mnie za nadgarstek.
-Mogłabyś mi pomóc wybrać sukienkę dla mojej dziewczyny Daniele?A tak w ogóle jestem Liam Payne.
-Ja jestem Megan Ben,z kąś Cię kojarzę ale nie mam pojęcia skąd?A tak a propos tak pomogę Ci.
-Śpiewam w zespole One Direction i dziękuje.
Przeglądaliśmy sukienki jedna po drugiej gdy zauważyłam piękną turkusową sukienkę na cienkich na ramkach do połowy ud.
-Ta może być?-Pokazałam mu sukienkę.
-Jest piękna.
Podeszliśmy do kasy.Liam zapłacił i powiedział:
-Jak Ci się odwdzięczę?
-Nie musisz.
-Masz mój numer,dzwoń wrazie potrzeby.-Mówiąc to wręczył mi kartkę z numerem.
-Dziękuje pa.-Powiedziałam i przytuliłam go.
-Pa.

*4 dni później*

W drodze z pracy do domu na jednej z ulic ktoś do mnie podszedł.
-Maleńka zabawimy się?-Zapytał nieznajomy.

-Nie dzięki.
-No choć.-Chwycił mnie za nadgarstek i zaciągnął do jakiejś ciemnej uliczki.
-Nie!
-Źle postąpiłaś.-Powiedział to i zerwał ze mnie marynarkę.
-Odwal się zboczeńcu!-Krzyknęłam i walnęłam go w krocze a ten zwiną się z bulu.
Wykorzystałam ten moment i zabrałam marynarkę i zaczęłam uciekać.Po 10 minutach byłam pewna że nie idzie za mną.Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do Liama bo stwierdziłam że tylko on moze mi pomóc.
-Tak słucham?-Zapytał Liam.
-Hej Liam tu Megan Ben ta ze sklepu.
-Acha więc słucham.
-Przyjedziesz po mnie na ulicę Mleczną 26?-Spytałam zapłakanym głosem.
-Jasne ale jak przyjadę powiesz mi co się stało?
-Oczywiście.
-Będę za 4 minuty.
Jak powiedział tak był.Wsiadłam do samochodu.
-Hej dziękuje!-Powiedziałam.
-Nie dziękuj tylko mów co Ci się stało.
-Ktoś próbował mnie.....mnie.....
-Cię co?
-Zgwałcić-Powiedziałam to i rozpłakałam się.
-Mam pomysł.
-Jaki?
-Zawiozę Cię do mnie i wtedy wraz z moimi przyjaciółmi pomożemy Ci dojść do siebie.
-Nie nie trzeba.
-Nie przyjmuję odmowy.
-Dobrzę.
Po 5 minutach byliśmy przed jego domem był wielki a z tyłu basen.Weszłam z Liamem do środka i ujrzałam 4 chłopaków.
-Hej.-Powiedziałam nie śmiało a chłopacy się na mnie gapili.
-To jest Megan pomogła mi kilka dni temu i chcę byśmy jej pomogli.-Powiedział Liam.
-A co się jej stało?-Powiedział zatroskanie chłopak w lokach.
-Ktoś ją próbował zgwałcić.
-Megan?-Zapytał Liam.
-Hmm...?
-To jest Harry,Louis,Niall i Zayn.
-Ok postaram się zapamiętać.
-Choć zrobię Ci coś do jedzenia.-Powiedział podejrzę Harry.
-Dobrze.
-Zrobię Ci herbatę,jesteś głodna?
-Nie.
-Megan czuj się jak u siebie jesteś głodna to mi mówisz i ja Ci coś zrobię.
-Ok powiem prawdę jestem strasznie głodna.
-Omlet?
-Jasne.
Harry robił 10 minut omleta i 4 minuty herbatę.
-Cholera!-krzyknął Harry
-Co się stało?
-Przypieczyłem omleta !
-Ha ha ha ...Taki może być.
-Serio?Chłopaki nie lubią jak przypiecze.
-Ale jak widzisz nie jestem nimi.
Poszliśmy do pokoju, gdy Louis mnie zauważył wstał i się przesiadł.
-Siadaj tam gdzie siedziałem.-Powiedział Louis.
-Zayn wracaj na miejsce nie musisz być taki miły.
-Wiem że nie muszę ale chcę, a po drugie jestem Louis.
-Och.. przepraszam.
Niall przykrył mnie kocem a ja wtedy spojrzałam na zegar.
-Już 22.34????
-Tak.
-To wiecie co ja już pójdę.
-Nie ma mowy nie puścimy cię po ciemku.
-Ok ale nie mam gdzie i w czym spać.
-Spać możesz w pokoju gościnnym a ubrania...-Liam nie dokończył po Harry mu przerwał
-A ubrania ja Ci mogę dać choć-Powiedział i chwycił mnie za rękę.
Poszliśmy po schodach w prawo i drugi pokój był jego.wręczył mi swoją bluzę.
-Dziękuje że jesteś taki miły.-Stwierdziłam i dałam mu buziaka w policzek.
Wyszłam na korytaż i obejrzałam się i ujrzałam coś dziwnego...





Bohaterowie

Megan Ben
Wiek:19 lat
Pochodzenie:Polska
Zamieszkanie:Anglia

Inni
Harry Styles
Zayn Malik
Louis Tomlison
Niall Horan
Liam Payne
Perrie Edwards
Eleanor Calder
Danielle Peazer
                                W opowiadaniu mogą pojawić się postacie których tu nie ma.