czwartek, 25 kwietnia 2013

Rozdział 6~Randka

*Oczami Hazzy*
-Oczym tak rozmawialiście?-spytała
-A o niczym-Powiedziałem
-Ok to dobrze ,aha Louis?
-Tak?
-Miej się na baczności kara się zbliża
-Megan jesteś tylko dziewczyną nic mi nie zrobisz
Widziałem po minie Megan że Louis zaraz tego pożałuje więc podbiegłem do niej i chwiciłem ją za ramiona
-Megan proszę cie Megan uspokuj się.
-Ale Harry !On mnie obraża!
-Wiem ale nie przejmuj się nim.
-Ale jak mam to do cholery zrobić?-Mówiła już na tyle poważnie że rozlużniłem uścisk, i to był błąd :-(       Podeszła do Louisa i walneła go tak z liścia że upadł na ziemię.
-Gdyby nie Harry miałbyś złamaną ręke!-wrzasneła i poszła na  górę.
-Harry przyniesiesz mi lud?-zapytał Louis
-Stary to ci się należało.-Powiedział Niall
-I żebyś nie próbował tego powturzyć-krzykneła z góry Megan
*Oczami Megan*
Krzyknełam do Louisa i trzasnełam drzwiami pokoju.Po chwili przyszedł Harry.
-Kochanie nie wydaje ci się to dziwne?-zapytałam
-Co?
-Jesteśmy razem,całujemy się,uprawiamy sex a nawet nie byliśmy na randce.-powiedziałam
-Tak masz rację.Więc jutro zabiorę cię na randkę.
-Serio?A do kąd?
-Do "The Ledbury"
-Ale Harry tam jest za drogo.
-Wszystko co dla ciebie jest warte każdej ceny.
-Harry..to cudowne że tak o mnie mówisz.
-To wszystko przez to że cię kocham.-Powiedział i mnie pocałował
-Też cię kocham...ale wiesz że kara cię nie minie?
-Wiem-Stwierdził ale pewnie w głębi ducha czuł smutek że coś mu zrobię.
-Choćmy na telewizor.-powiedziałam i pociągnełam go za sobą gdy zeszliśmy na dół tam leciała jakiś horror trwający... 4 godziny
-Czemu wszyscy tacy smutni-zapytał Harry
-Bo to straszne.-stierdził Niall
-Aha
Usiedliśmy tak że siedziałam Pomiędzy Harrym  a Liamem
-Ten film nie jest taki straszny-stwierdziłam a wszyscy sie na mnie popatrzyli jak na głupią
-To znaczy ja się go strasznie boje nie wiem jak możecie to oglądać-powiedizałam i zwiałam na górę.Gdzie po chwili przyszedł do mnie Liam.
-Czy oni muszą za mną przyłazić gdzie kolwiemk pójdę?-pomyslałam a Liam usiadł obok mnie
-Czemu to robisz?
-Co?
-Powiesz coś czym się wyrużniasz a potem muwisz coś przeciwnego i uciekasz.
-Bo ludzie nie chca mnie takiej znać więc połowę zycia kłamie a dziś się prawie wygadałam.
-Ależ to nie prawda-Powiedział Harry który stał razem z chłopakami za drzwiami.
-Jasne, przecież jakbyś mnie taką znał to byś mnie nie pokochał.
-Megan...
-Tak?-Zapytałam smutna
-Ja cię kocham i będe kochał niezależnie jaka bedziesz.
-Chłopacy potrzebuję chwili spokoju.-Stwierdziłam
-Ok-powiedzieli razem
Może Liam miał rację że nie powinnam tak robić i być sobą.Siedziałam teraz na łóżku rozglądając się po pokoju, postanowiłam że wejdę na Facebooka widziały tam posty typu:
''Harry Styles ma nową dziewczynę wiemy narazie że ma na imię Megan i pochodzi z Polski a także że Harry ją naprawdę kocha.Czyżby pan Styles się ustatkował?" Takie żeczy mi nie przeszkadzały ale po komentarzach chciałam płakać:
-"Co za suka Harry jest mój!"
-"Odwal się od Harrego"
-"Naiwniaczka myśli że Harry ją kocha xD on z nią jest tylko dla seksu"
-"Jesteś pojebaną debilką Harry cie nie kocha on mnie kocha!"
-"Harry jest mój rozumiesz?mój! Jak nie odejdziesz on niego to cie zabiję"
Ale były też wspierające mnie komentarze:
-"Ja się ciesze że Harry jest z nią szczęśliwy.POWODZENIA MEGAN!"
-"Życzę szczęścia"
-"Megan nie zwracaj na nich uwagi to są poprostu zazdrośni psychofani!"
Odłożyłam komputer i zabolał mnie brzuch więc poszłam do kuchni coś sobie zrobić.Wziełam mleko i płatki "Lion" nalałam do miski i poszłam do góry.Ciągle rozmyśłałam o tych hejterskich pogróżkach ale i o tych dobrych komentarzach.Spojrzałam na zegarek, była już 15.34.Pomyślałam że zejdę na dół do chłopaków. Gdy zeszłam Harry powiedział że jego mama przyjdą za godzinę w odwiedziny a także zeby mnie poznać.
-To super ale...
-Ale?-Zapytał Niall
-Ja jestem zwykłą dziewczyną a Harry gwiazdą.
-Napewno cię pokocha i nie zapominaj że w głębi siebie jestem taki sam co 4 lata temu.-Harry
-Nie potwierdzę nie zaprzeczę.
-Moja Megan -powiedział śmiejąc się
-A gdzie oni mieszkają?
-W Holmes Chapel.
-Co? Tak daleko?
-Żeby cie poznać i mnie zobaczyć zrobią wszystko.
-To słodkie.-Powiedziałam wtulając się w Harrego
Po godzinie przyjechała mama Harrego.Rozległo się pukanie do drzwi.Otworzył Liam.
-Dzieńdobry Liam.-Powiedziała mama Harrego którą otoczyli wszyscy oprócz Harrego i mnie.Wstałam razem z Harrym a on objął mnie w biodrze.
-Cześć chłopcy-powiedziała mama Hazzy
-Cześć mamo,to jest wlaśnie moja Megan- powiedziała Harry
-Och Kochana! Jesteś piękna i z tego co Harry mi pisał to także mądra,słodka i utalentowana.
-Dziękuje jestem Megan Ben.Chce pani coś do picia?
-Mów mi mamo.
-Dobrze a więc mamo chcesz coś do picia?
-Ty sobie usiądż a ja coś zrobię.
-Usiąść to może Harry i reszta a ja mamie pomogę.
-Kochana jesteś,a więc choć ze mną do kuchni.
-Chyba cię lubi-szepnał mi Harry na ucho
Poszłam z mamą do kuchni i zaczełysmy robić jabłecznik.Gdy się piekł trochę porozmawiałyśmy.
-Chłopcy-Powiedziała mama Harrego
-Tak?
-Ciasto idzie,zrobione przezemnie i mamę.-Powiedziałam
-Ja chce!
-Nie ja
-Nie ty bo ja
Przekrzykiwali się chłopcy.Po zjedzeniu mama Harrego musiała już isć.
-Dowidzenia-powiedziałam i zamknełam drzwi
-To witaj w rodzinie-krzyknoł Louis
-Co?-spytalam
-Moja mama cie polubiła a to żadkość-Stwierdził Harry
-No to hej rodzinko!-Powiedziałam
-Dobra chłopaki ja ide spać a ty Megan-Harry
-Jasne.


                                          Bardzo was przepraszam za to że dodałam go
                                          w czwartek a nie jak obiecałam w wtorek
                                          poprostu nie miałam dojśćia do kompa.
                                                         PRZEPRASZAM

                                           KOMENTUJCIE POSTY Wszystkie!
                                           Także "Bochaterowie" roz.1 roz.2 itd.                                                         


1 komentarz:

  1. Hej :) podoba mi się twoja wyobraźnia.. tylko.. zwróć uwagę na ortografię, bo aż oczy bolą xD "mówisz" "bohaterowie" :)
    Z góry życzę wenny przy pisaniu ;]

    OdpowiedzUsuń