sobota, 20 kwietnia 2013

Rozdział 5~Pierwszy raz.

 Ten rozdział dedykuję Nicole Tomlison , Nicole Kwaśniewska i Justyna S. 
Dziękuje za pierwsze komentarze podniosłyście mnie na duchu :-D <3

+18+18


Następnego ranka obudziłam się wtulona w Harrego,mojego anioła bez aureoli i skrzydeł.Wyszłam po cichu z łóżka do łazienki.Wzięłam prysznic i poszłam do pokoju cicho wsiąść jakieś żeczy do ubrania.Ubrałam http://zapytaj.onet.pl/Category/032,009/2,21880423,Fajny_zestaw_ubran__.html .Po czym sprawdziłam czy wszyscy śpią, nie myliłam się Liam spał z Daniel,Louis z Eleanor,Zayn z Perrie a Niall sam, byłam zdziwiona skąd one się tu  wzięły i kiedy ale nie budziłam ich.Zeszłam na dół do kuchni postanowiłam że za miłe przyjęcie mnie do domu zrobię wszystkim śniadanie, ale nie byle jakie takie fajne.Podeszłam do stołu i nakryłam go białym obrusem,tależami,sztućcami,płatkami róż(przez które zniszczyłam 3 róże z ogrodu chłopaków)oraz szklankami.Postanowiłam zrobić naleśniki, na dokładkę rogaliki z dżemem i czekoladą(jedne z tym a drugie z tym)do picia kakao.Gdy skoczyłam byłam szczęśliwa myślę że oni też będą.Poszłam się przebrać w to --> http://www.kotek.pl/bloxlite/0,110557,8294075.html?blogName=mooda&year=2011&month=03&title=kolejny_zestaw_ubran_od_czekoo__&counter=0 , a włosy spięłam w koka.O równo 8.00 poszłam wszystkich budzić .Najpierw zapukałam do Nialla
-"puk puk puk"
-Kto tam?
-Megan.
-Wejdź
-Hej chciałam powiedzieć żebyś za 10 minut przyszedł na śniadanie.
-oczywiście-powiedział uradowany
Potem poszłam do Louisa i Eleanor
-"puk puk puk"
-kto tam-zapytała Eleanor
-Megan
-Pani w jakiej sprawie?-spytał Louis
-Za 9 minut choć cie na śniadanie.
-ok
Potem był Zayn i Perrie
-"puk puk puk"tu Megan za 8 minut choć cię na śniadanie.
-ok-powiedziała Perrie i słyszałam że budzi Zayna
Potem był Liam i Daniel
-''puk puk puk" tu Megan za 7minut choć cię na śniadanie.
I ostatni był mój misiaczek <3Weszłam do pokoju,on jeszcze spał więc zaczęłam go budzić.
-Harry wstawaj.
-Nieee...
-Za 6 minut widzę cię na dole na śniadaniu albo będzie z tobą źle-powiedziałam śmiejąc się.
-Ok-i momentalnie wstał
Gdy wróciłam na dół nalałam wszystkim kakao(choć nikogo jeszcze nie było)i nałożyłam po naleśniku poniewarz rogaliki dostaną jak zjedzą.
-Łał jak tu pięknie-powiedział Liam gdy cała ósemka zeszła na dół.
-Za co to Megan.-spytał Harry gdy objął mnie od tyłu i pocałował
-Za wszystko.Dobra siadać mam potem coś słodkiego dla każdego.
Wszyscy usiedli momentalnie siedzieliśmy tak:Louis,Eleanor,Liam,Daniel po drugiej stronie Zayn,Perrie,Naill Harry a ja na środku.Zjedliśmy dopiero po 20 minutach bo co chwilę ktoś mnie za to wszystko chwalił.
-A co na deser?-Zapytała Perrie
-Poczekajcie.-stwierdziłam i odeszłam na chwilę i po około 2 minutach wróciłam z tależem pełnym rogalików.
-Smacznego-powiedziałam.
Potem wszyscy gdzieś poszli zostałam sam na sam z Harrym.Ze 4 godziny oglądałam telewizję 2 godziny spałam i 1 godz byłam na kompie.Poszłam do Harrego.
-Kochanie?-zapytałam
-tak?
-Zróbmy to.
Większej zachęty nie potrzebował,zerwał  się z łóżka i mnie na nie położył zdjął moją bluzkę, spodnie, buty, stanik i majtki po chwili sam się rozebrał.Tak mnie korciło żeby zrobić mu loda(nie wiem dlaczego)ale nie mogłam bo Harry trzymał mi ręce.
-Jesteś pewna i gotowa?
-Tak Harry
Przycisnął moje ręce bardziej żebym się nie wyrwała Harry dał mi znak że zaraz wejdzie we mnie.Nagle poczułam okropny bul zaczęłam płakać ale nie chciałam żeby przestał.
-Gdybym mógł wziąłbym ten bul na siebie Megan.
Zaczął się we mnie poruszać nadal bolało mnie ale przeradzało się to w rozkosz.Co chwilę pojękiwałam tak jak Harry.Po 30 minutach Harry zaproponował pozycję 69 on lizał moją ***** a ja ssałam jego ****
-Harry zaraz dojdę-Powiedziałam
Czułam ze on też zaraz dojdzie i bum!.Sperma rozlała mi się  ustach było to nawet przyjemne,natomiast Harry zlizywał moje soki bardzo sumiennie żeby nie przegiąć.Potem poszliśmy spać.Rano poszłam się umyć i ubrać a potem zeszłam na dół po 2 godz. grania z Liamem na X-boxie poszłam na zakupy.
*Oczami Harrego*

Obudziłem się o 12.06 Megan mówiła że pójdzie dziś koło 12.00 do sklepu więc się nie martwiłem.Ubrany zeszłem na dół.Louis odrazu mnie dopadł.

-I jak tam już jest po?Jak było?Sama przyszła?Jęczała?Szybko doszła?-wypytywał
-Louis spokojnie wszystko ci powiem ale pytanie-odpowiedź,pyt.-odp. ok?
-Jasne.A więc tak Jak było?
-Ona jest cudowna,idealna normalnie niebo.
-Och aż mam ochotę się z nią przespać.
-Louis!!-Byłem na niego wściekły.
-Ok ok ok Ja mam Eleanor... A sama przyszła?
-Tak
-Szybko doszła,głośno jęczała?
-doszła po około 1 godz. a jej jęki mnie cholernie podniecały
Nagle weszła Megan.
-Cześć-powiedziała i podeszła do mnie i mnie pocałowała

-Hej kochanie


                                                               KOMENTUJCIE
                                                       3komentarze=nowy rozdział                                                              

5 komentarzy:

  1. Fajowy rozdział.! <3
    Czekam na następny.! ^^
    ~Jula ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. a czemu w poniedziałek ? a tak rozdział fajowy

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział fajny, tylko powiem szczerze, że wydaje mi się, że za szybko to wszystko robisz. I za bardzo nie mogę połapać się w tych ich relacjach między nimi, ale opowiadanie bardzo fajne i czekam na następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko dzieje się za szybko,i źle piszesz Niall."a" jest po "i" a nie przed.Ale i tak fajny i czekam na kolejny ^^

    OdpowiedzUsuń